„Jeśli ludzie milczą to kamienie będą krzyczeć…”
13 lipca 2024 roku Towarzystwo Miłośników Wiśnicza zorganizowało spotkanie w ramach „Wiśnickich spacerów tematycznych” pt. „Cmentarz, pogrzeb, życie pośmiertne, symbolika nagrobna w tradycji żydowskiej” współfinansowane w ramach projektu na rzecz kultywowania historii przez Powiat Bocheński.
W ramach wiśnickich spacerów tematycznych zwiedziliśmy żydowski cmentarz w Nowym Wiśniczu, jedną z najstarszych żydowskich nekropolii w Polsce założoną po lokacji miasta w 1616 r. przez Stanisława Lubomirskiego, który pozwolił osiedlać się Żydom po ich wygnaniu w 1605 r. z Bochni. Najstarsza pisemna informacja źródłowa o wiśnickim cmentarzu żydowskim pochodzi z 14 VI 1641 roku a najstarsze macewy z 1639 r. Odbywały się na nim pochówki zmarłych z Nowego Wiśnicza oraz okolicznych wsi a do 1872 r. również z Bochni.
Cmentarz żydowski nazywany z języka hebrajskiego bejt olam – „domem świata”, „domem wieczności”, bejt chajim – „domem życia”oraz bejt kwarot – „domem grobów” znajduje się zawsze poza sztetlem ze względu na rytualną nieczystość ciał osób zmarłych. Nawet jeśli nie ma dokumentów potwierdzających dokładne granice cmentarza to dany teren uznaje się za cmentarz dopóki chociaż jedna osoba pamięta, że w tym miejscu odbywały się pochówki. Na macewach możemy dostrzec pozostawione kamienie, które są symbolem wiecznie trwającej pamięci o osobach zmarłych oraz wypełnieniem przykazania prawdziwego umiłowania bo okazanie pamięci sobie zmarłej jest bezinteresowne. Kwitlech – skrawki papieru, małe karteczki, na których jest napisane imię matki i imię osoby piszącej prośbę lub podziękowanie do Boga zostawia się na grobach bogobojnych rabinów i cadyków z nadzieją na uzyskanie przez nich wstawiennictwa u Boga.
Do dziś na cmentarzu w Nowym Wiśniczu zachowało się 800 nagrobków wykonanych z piaskowca, granitu oraz marmuru na których epitafia zostały wykonane w języku hebrajskim.
Przypatrując się macewom wyróżniającym się bogatą ornamentyką dostrzeżemy liczne symbole: korony, Tory, lwów, gryfów, ptaków, kwiatów i świeczników na grobach kobiet oraz gest błogosławieństwa kohena (kapłana) czy dzban z wodą lewity. Piękne polichromie zawdzięczamy artystycznej wizji miejscowych kamieniarzy: Żydowi znanemu jako Lejbuś oraz Stanisławowi i Alojzowi Wójcikom.
Na cmentarzu znajdował się nieistniejący obecnie dom przedpogrzebowy, w którym dokonywano rytualnej ablucji zwłok i przygotowywano ciała do pochówku.
Do tej pory zachował się fragment kamiennego muru ogradzającego cmentarz. Jest też pomnik upamiętniający ofiary Zakłady oraz ohel (namiot) – chasydzki grobowiec w którym w 1939 r. pochowano cadyka Naftalego syna Szmuela Rubina a w 1940 r. Eleazara syna Chaima Barucha Rubina.
Podczas zwiedzania słuchaliśmy o tradycjach pogrzebowych w judaizmie, o tym jak wygląda pogrzeb w tradycji żydowskiej, o życiu pośmiertnym oraz o symbolice nagrobnej. Dowiedzieliśmy się co to jest tachrichim, kerija, hesped, sziwa czy jorcajt. Usłyszeliśmy jak wygląda olam ha-ba (przyszły świat) oraz gilgul neszamot – wędrówka dusz.
Po cmentarzu oprowadziła nas Małgorzata Kucharska, narratorka religijna, nauczycielka judaizmu i historii Żydów oraz przewodniczka.
Cmentarz żydowski jest jedynym namacalnym dowodem nieistniejącego już świata i żydowskiego sztetla w Nowym Wiśniczu gdyż synagogi oraz mykwa (rytualna łaźnia) nie przetrwały Zagłady.
Zwiedzanie to było hołdem dla żydowskich mieszkańców tworzących historię Nowego Wiśnicza i dziedzictwa ponad 800-letniej kultury żydowskiej w Polsce.
Poniżej galerie zdjęć z wydarzenia.
Fot. Wojciech Salamon – Bochnianin.pl
Fot. Michał Irzykowski















































































